kisi się zakwas

znowu jakoś na ostatnią chwilę wyszło, ale za to w nowym naczyniu, więc mam nadzieję, że tym razem wyjdzie. przepis już kiedyś podawałam, ale dla wygody podam ponownie.

zakwas buraczany

zakwas buraczany
1,5 kg buraków podłużnych i z ewidentnie ciemną skórką (ponoć więcej soku mają), pół nieobranej główki czosnku, kilka plasterków obranego imbiru, gorąca przegotowana woda osolona 1 łyżką kamiennej niejodowanej soli na litr (ok. 2 l)
buraki obrać i zetrzeć na dużych oczkach tarki warzywnej. czosnek podzielić na ząbki i w łuskach zmiażdżyć ciosem przez nóż. układać w przynajmniej 3 litrowym naczyniu warstwami: buraki -ząbki czosnku – buraki. zalać gorącą osoloną wodą, tak, by przykryła buraki, a zostało z 5 cm miejsca od krawędzi naczynia. przykryć gazą i zostawić w ciepłym miejscu.
po 4 dniach powinien być gotów bardzo mocny zakwas, który należy zlać do butelek, a buraki zalać ponownie solanką. po 5 dniach zakwas powinien być trochę słabszy. można kolejny raz zalać solanką i po kolejnych 5 dniach mieć zakwas nadający się bezpośrednio do picia.


Zerknij tutaj rónież:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.