żywokost lekarski na bóle krzyża i stłuczenia

każda wizyta w Białymstoku to również wyprawa na giełdę rolno-spożywczą. i to nie tylko po warzywa i owoce, czy ser koryciński. przyjeżdżają tam również sąsiedzi z bratnich narodów przywożąc wiele ciekawostek. lipcowym przebojem okazała się maść z żywokostu, którą pierwsza w naszej rodzinie wypróbowała na sobie babcia. i jak rasowy akwizytor tak nam zaczęła opowiadać o jego cudownych właściwościach i różnych metodach stosowania, że w pewnym momencie z mamą nie wiedziałyśmy, czy babcia się naciera, kąpie, czy pije z tej maści nalewkę.

Kontynuuj czytanie