Lato w pasiece

lato, pasieka, pszczoły, ule uli, zapylacze,

Lato w pasiece kojarzy się jednoznacznie z wysokimi temperaturami. Ich wysokość ma niebagatelny wpływ na życie w ulu, bo warunkuje przeżycie wiosną i latem czerwiu, a zimą całej rodziny. Lato to również czas kwitnienia wielu roślin, w związku z czym dla pszczół i pszczelarzy to szczyt pracy. Pszczoły chcą przynieść do ula jak najwięcej nektaru – żeby zebrać zapasy na zimę. Pszczelarze chcą odebrać, jak najwięcej miodu.

Gdy temperatura w ulu rośnie…

Optymalną temperaturą w ulu dla pszczół, a przede wszystkim dla czerwiu, czyli pszczelich dzieci, jest 35 st. C. Odchylenia od tej temperatury pszczoły regulują własnym ciałem. By obniżyć, wachlują skrzydełkami między uliczkami lub przed otworem wejściowym – wytwarzają w ten sposób prąd powietrza. Jest to pierwszy etap wentylowania gniazda. Kolejnym jest rozprowadzanie na powierzchni plastrów i ścianach ula wodę, którą przynoszą w wolu. Krople wody trzymają też na wyciągniętych języczkach. Jeśli to też nie przynosi pożądanych efektów, to robotnice przenoszą się na zewnątrz ula i w pobliżu wylotka zawiązują tzw. brody, co powoduje zwiększenie ilości miejsca na wentylację wewnątrz.

Gdy temperatura w ulu spada…

W odwrotnej sytuacji, gdy temperatura w ulu znacznie spada, mają też swoje sposoby, by ją podwyższyć. Zamiast skrzydełkami ruszają teraz mięśniami tułowia. Rozgrzewa się on podczas tej czynności do 42 st. C. Jeśli chcą ogrzać czerw, to tak rozgrzane wchodzą do sąsiednich pustych komórek.

Jak się ma lato w pasiece do jesiennego urlopu pszczelarza?

Jest to okres kiedy większość pszczelarzy zapomina o słowie urlop, albo odkłada go na końcówkę sierpnia. Po prostu nie ma na to czasu. Pszczoły się roją. Wiele osób podkreśla naturalność tego zjawiska, niestety nie bierze pod uwagę tego, że wraz z odlatującym rojem odlatuje zgromadzony nektar, co nie jest w pasiece zjawiskiem szczególnie pożądanym.

Nastrój rojowy

Przyczyn powstawania nastroju rojowego jest kilka: głód, nadprodukcja mleczka w rodzinie, niedobór substancji matecznej, choroby, przegrzanie ula, układ warunków atmosferycznych, nadmierne stężenie dwutlenku węgla w gnieździe, czy dziedziczne skłonności, jednak brak miejsca w ulu jest pierwszym z nich. Gdy pszczołom robi się zbyt mało miejsca, zaczynają szykować się do podziału rodziny. Rolą pszczelarza jest zapobieganie takie sytuacji przez zrobienie odpowiedniej ilość miejsca w ulu. Do pewnego momentu pszczelarz dokłada ramki i powiększa gniazdo, ale w końcu musi zrobić odkłady, czyli podzielić rodziny pszczele, żeby wzmocnić te, które intensywnie pracowały przez cały sezon lub też stworzyć zupełnie nową rodzinę. 

Co zrobić, gdy się zobaczy uwiązany w dziwnym miejscu rój pszczół?

Po pierwsze nie należy panikować. Pszczoły są tak skupione na swoim wylocie, pełne miodu, że nie zwracają za bardzo uwagi na towarzystwo. Jeśli nie znamy osobiście żadnego pszczelarza w okolicy, to można jak najbardziej skorzystać z internetu. Natomiast, gdy nie ma takiej możliwości, wystarczy wybrać numer straży pożarnej. 

rójka, pszczoły, pszczelarstwo, ule uli,
Rójka na murze

Hodowla i wymiana matek

Wszyscy pszczelarze dążą do tego aby uzyskać w swojej pasiece jak najwyższe zbiory produktów pasiecznych a przede wszystkim miodu. Niezbędny do tego jest obfity pożytek i świadomość, że najważniejszą rolę w pracy ula odgrywa matka. Wysoką wartość rodziny pszczelej gwarantuje matka młoda, zdrowa i dobrze czerwiąca. Pszczelarze wychowują i wymieniają królowe – matki, po to, żeby zapewnić rodzinie pszczelej stabilny i zdrowy rozwój. Wymieniają matki o niskiej wydajności, czyli słabo czerwiące. A słabe czerwienie wiąże się albo ze słabym unasiennieniem przy locie godowym, albo po prostu z wiekiem. Jeśli pszczoły zauważą to przed pszczelarzem, to spróbują wyhodować sobie nową matkę. Jeśli pszczelarz w porę to zauważy to ma szanse wprowadzić matkę o pożądanych dla niego właściwościach, np. o wyższej wartości genetycznej, z pasieki hodowlanej. Dlaczego pszczelarze nie chcą się w tej kwestii zdać na naturę? Bo mimo że matki rojowe pod względem wartości biologicznej nie mają sobie równych, to mogą powodować wzmożoną rojliwość rodzin.

uleuli, trutowisko, murcki, katowice, pszczelarstwo, pasieka,
Trutowisko Murcki. Trutowisko to wyizolowane miejsce, gdzie unasienniają się pszczele matki i występuje tylko jedna rasa pszczół. Proces hodowli pszczół związany z trutowiskami znacznie uproszczono dzięki wprowadzeniu sztucznego unasienniania. W związku z czym ilość trutowisk maleje. W tej chwili z 6 w województwie śląskim pozostały 3. Więcej o tym trutowisku przeczytasz TU

Miodobranie

Podczas sezonowych prac pszczelarskich pszczelarze początkowo powiększają gniazda, żeby zrobić pszczołom więcej miejsca do rozwoju, potem jednak rozbudowują ule tak, by było w nich miejsce także na nektar. Pierwsze miodobranie zazwyczaj wykonuje się w końcu maja lub na początku czerwca. W pogodny i ciepły dzień, najlepiej w godzinach przedpołudniowych tak, żeby jak najwięcej pszczół zbieraczek było poza ulem, a jak najmniej w ulu. Pszczelarze skrupulatnie sprawdzają każdą z ramek i wybierają tylko takie, które mają pełne komórki i są powleczone warstwą wosku. To znak, że miód jest dojrzały miód, czyli ma odpowiednio niską wilgotność, dzięki czemu zmniejsza się szansa na jego fermentację. Każde miodobranie dopinguje pszczoły do intensywniejszego zbioru i gromadzenia nektaru z aktualnie kwitnących roślin. 

miodarka, miodobranie, wirowanie miodu, pszczoły, pasieka, uleuli,

Leczenie

Podczas całego sezonu pszczelarskiego trzeba monitorować zdrowie pszczół w ulu. Przede wszystkim chodzi tu o ilość warrozy, która żeruje na pszczołach, i która ułatwia atakowanie tych owadów przez inne choroby. Opieka nad pasieką zarażoną warrozą zmusza pszczelarza do wykonania wielu dodatkowych czynności w określonych terminach, włączonych do stałych prac pasiecznych. Wiedząc, że warroza rozmnaża się chętnie w komórkach czerwiu, pszczelarze wprowadzają do ula tak zwaną ramkę pracy, czyli ramkę bez węzy. Pozwalają pszczołom tworzyć na niej dziką zabudowę. A pszczoły mając wolne miejsce, tworzą plaster z nieco większymi komórkami. Matka wybiera je do składania jaj trutowych. Z punktu widzenia pracy ula trutnie nie są potrzebne w takiej ilości, więc, gdy pszczoły zasklepią czerw, to pszczelarz go wycina pozbywając się równocześnie znacznej części roztoczy. Ale, że warroza występuje nie tylko w komórkach, przeprowadza się zabiegi leczenia obejmujące wszystkie pszczoły. Lato w pasiece to czas kiedy produkowany jest miód. Wtedy pszczelarze mogą wykorzystywać do leczenia jedynie naturalne środki, np. kwasy organiczne i olejki eteryczne. Nie powodują one skażenia miodu i innych pszczelich produktów.

Trzy rzeczy, które latem możemy zrobić dla pszczół i dzikich zapylaczy?

Po pierwsze, ciągle sadzimy kwiaty i rośliny nektaro i pyłkodajne. Zioła na balkonie też się liczą, pod warunkiem, że damy im zakwitnąć. Po drugie, jeśli mamy możliwość zrobienia poidełka, to je zróbmy. Wystarczy plastikowy pojemnik wypełniony keramzytem. Nie potrzeba w nim mchu, kwiatków i innych ozdób – one zgniją wcześniej, czy później. Keramzyt zapobiega utopieniu się pszczół, które nie widzą tafli wody. Nie polecam dodawania do wody również cukru. W ten sposób ściągniemy sobie do poidełka osy. Jeśli pojemnik będzie wystarczająco duży i ciężki, skorzystają z niego również ptaki. Po trzecie, ograniczamy koszenie trawników własnych, jak również tych pod opieką zieleni miejskiej lub spółdzielni mieszkaniowych. Jeśli nie wiecie dlaczego, to polecam tekst „8 powodów by rzadziej kosić trawnik„.

poidełko, woda, pszczoły, keramzyt, pszczelarstwo, ule uli, lato w pasiece,

Artykuł powstał przy współpracy ze Stowarzyszeniem Pomocy Porzuconym i Dręczonym Zwierzętom w ramach zadania publicznego “Pasieka miejska w Miechowicach” finansowanego ze środków otrzymanych od Gminy Bytom.

Przeczytaj również jak w pasiece wygląda:
– Jesień
Zima
– Wiosna

Zerknij tutaj rónież:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.