spaghetti con capperi e olive

nie mogę sobie przypomnieć adresu bloga kobiety mieszkającej we włoszech. pisała o pięknie włoskich nazw potraw i o tym, że jak się je słyszy to od razu ma się ochotę spróbować tego, co opisują. odczuwam to samo.
żartuję sobie czasem, że włoska nazwa spaghetti z bułką tartą gwarantuje smakową wyprawę w nieznane (btw. warto spróbować). i niech znajdzie się odważny, który powie, że na niego ta magia nie działa! 😉

spaghetti z oliwkami i kaparami

spaghetti z kaparami i czarnymi oliwkami
4 łyżki oliwy, 2 ząbki czosnku, pół pęczka natki pietruszki (wg mnie można dać cały pęczek), 130 g pokrojonych czarnych oliwek, 3 łyżka kaparów. 50 dkg spaghetti lub bucatini, pół szkl. startego pecorino
na oliwie podsmażać posiekany czosnek i pietruszkę do momentu zrumienienia czosnku. dodać oliwki i kapary, po czym podsmażać jeszcze 2-3 min. ugotować makaron, odcedzony przełożyć go na patelnię z oliwkami i kaparami i podsmażać razem znów przez 2-3 min. przed podanie posypać pecorino.


znalazłam!!!
pół dnia przeglądania statystyk.
to blog konsti

Zerknij tutaj rónież:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.