Anielska Kuchnia wg Angelo by Vienna House Katowice

hotel angelo, katowice, blogerzy,

Już trzeci raz hotel Angelo by Vienna House w Katowicach zaprosił blogerów na steak. Grzechem byłoby odmówić, bo z poprzednich spotkań wiem, że bardzo mili ludzie tam pracują. Którzy po pierwsze bardzo dobrze karmią. A po drugie potrafią zorganizować wieczorne spotkanie, na którym świetnie bawią się i blogerzy, i media, i hotelowi goście. Tym razem impreza inspirowana była programem Hell’s Kitchen, czyli oczyma wyobraźni widziałam już pot, krew i łzy. Na szczęście trafiliśmy do Angel’s Kitchen (anielska kuchnia). Choć był mały stresik, to była też kreatywna współpraca, śmiech i podjadanie. To ostatnie zwłaszcza w czasie oczekiwania na werdykt 😉

Anielska kuchnia

Dwie grupy z tych samych produktów miały przygotować zupełnie inne menu. Dzielny zespół, do którego trafiłam, złożony był oczywiście z mnie z latoroślą (która przez pół roku mnie urabiała, żebym ją zabrała ze sobą do TEGO hotelu ze stekami), Berniki z bloga Mój kulinarny pamiętnik z mężem, Lorety z  bloga Kulinarna ja oraz anielskiego opiekuna – Tomka Jazgara (na zdjęciu Ciasteczkolandii po lewej, a po prawej opiekun konkurencji – Rafał Pacoń). Na przygotowanie każdego dania przeznaczono 15 minut i rzeczywiście tego czasu pilnowano.

hotel angelo, katowice, blogerzy,

Zanim jednak stanęliśmy w szranki był czas na ploteczki przy pięknym i jak najbardziej smakowitym bufecie. Były tam: koreczki z falafelków z oliwkami, zielone roladki z imbirem, boczek ze śliwką, krewetki w tempurze i galaretka z mango.

hotel angelo, katowice, blogerzy,

Krewetki

Jakbyście chcieli zrobić sobie takie krewetki w domu, to już piszę, co jest wam potrzebne: duże krewetki, posiekana cebula, starty czosnek, masło, białe wino, natka pietruszki. Dekoracja to pędy buraka i groszku.

hotel angelo, katowice, blogerzy,

Dynia

Danie główne było przedmiotem intensywnych przemyśleń, bo miały być to linguine z dynią. Baliśmy się, że delikatny smak dyni da nam danie mdłe. Stąd też jej smak przełamaliśmy jarmużem, prażonymi pestkami dyni, parmezanem i kwaśnym granatem.

hotel angelo, katowice, blogerzy,

Biały rum

A na deser na kruchym spodzie nasączonym białym rumem, wylądowała bita śmietana z mascarpone, jagody, maliny, truskawki i przesmażone śliwki. Do dekoracji użyte zostały płatki storczyków i cukier fiołkowy.

Zanim ogłoszone były wyniki starcia razem z zaproszonymi gośćmi wzięliśmy w wine blind testing. Słuchaliśmy sommelierskich opisów tego, co piliśmy i mieliśmy dopasować je do nazw w karcie. Potem były wyniki – przegraliśmy dwoma głosami – co jest chyba całkiem niezłym wynikiem. Zjedliśmy po steku na puree z batatów z chilli i opuściliśmy hotel z nadzieją na następny równie ekscytujący wieczór.

hotel angelo, katowice, blogerzy,

Jeśli chcecie osobiście sprawdzić, jak dobrzy kucharze pracują w hotelowej restauracji, to teraz jest ku temu doskonały pretekst. Do 22 października 2017 na wszystkie dania obowiązuje 50% obniżka cen. 

Hotel angelo by Vienna House, ul. Sokolska 24, 40-086 Katowice

hotel angelo, katowice, blogerzy,

O tym, co się działo na pierwszym spotkaniu w 2015 roku przeczytacie tu. A o bitwie burgerowej z drugiego spotkania tutaj. Co ciekawe zwycięski burger jest nadal w hotelowym menu!

Zerknij tutaj rónież:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.