green power, czyli szpinak w potrawce

jak go uwielbiam jeść tak nienawidzę myć!!!

w domowym ogródku rósł zawsze z małymi listkami, tu liście mają 20 cm. dad dziś mi wmawiał, że to efekt stosowania nawozów sztucznych + zatrucie środowiska. nie mogłam go przekonać, że bywają różne gatunki. siebie przekonałam, bo wolę taką wersję niż spożywanie metali super ciężkich.

potrawka szpinakowa

  • 1 kg szpinaku, 
  • kilka dużych ziemniaków, 
  • cebula, 
  • kilka ząbków czosnku, 
  • rosół, 
  • kilka jajek, 
  • szafran,
  • sól, pieprz, 
  • grzanki

myjemy szpinak, i myjemy, i myjemy, i myjemy, i mamy nadzieję, że już jest bez piasku. mokry wrzucamy do garnka i dajemy mu zwiędnąć. pokrojoną cebulkę szklimy i dodajemy do szpinaku, pozwalamy im chwilę wspólnie poparować. wtedy dodajemy pokrojone w grube plastry ziemniaki, posiekany czosnek i przyprawy, zalewamy rosołem i gotujemy 20 min. teraz trzeba umiejętnie dodać jajka, bo mają być w koszulkach*. wybijamy je do chochelki i z niej wkładamy ostrożnie do potrawki. gdy się zetną potrawka jest gotowa do posypania grzankami i konsumpcji.

* standardowo jajka w koszulkach są wybijane prosto do wrzątku. cały bajer polega na tym, by koszulka była blisko ciała 😉

janiolka, wtorek, 14 czerwca 2005

Zerknij tutaj rónież:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.