kot w kuchni

dziś będzie okołokulinarnie i z przymrużeniem oka. jeśli jeszcze nie włączyliście radia, to macie szansę nie wiedzieć, że dziś dzień kota. moje dziecko wczoraj nie mogło uwierzyć, że jej kot będzie miał święto. nawet mu laurkę namalowało, a co!
w naszym domu są 3 sztuki. dwie starsze nigdy nie brały zbyt aktywnego udziału w gotowaniu, za to najmłodsze przez pół roku mieszkania z nami dostarcza nam ciągle nowych powodów do radości… dzięki miłości do przesiadywania w garnkach w zlewie, czule nazywana jest Panią Rosół.
zaczynało się bardzo niewinnie. Pani Rosół była na tyle mała, że przekradała się pod szafką, żeby przez otwór na wodomierz wejść do szafki z garnkami, w której durszlak był idealnym miejscem na drzemkę. 

kot w durszlaku

kiedy durszlak stał się zbyt mały, taki karton po wyjętym robocie kuchennym stawał się nowym legowiskiem.

kot w pudle

z czasem zaczęliśmy podejrzewać, iż jest to kolejne ogniwo w ewolucji kotów. kot, który rzuca się na natkę pietruszki i liście pora, gotowane buraki i brukselkę. zeżarła nawet kawałek surowego ziemniaka.

kot i natka pietruszki

przy robieniu jakichkolwiek zdjęć często występuje jako mistrzyni drugiego planu…

kot z książką

no i przede wszystkim nadzór merytoryczny. projektanci krajalnic wymyślili specjalną półkę pod kocią pupę i boczną osłonę przed zachlapaniem ze zlewu. tacy zmyślni byli 😉

kot na krajalnicy

i seniorki. wnętrze nieaktualne, ale pozycja bez zmian:

śpiąca trikolorka

czarny kot



Zerknij tutaj rónież:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.