rocznica bitwy pod Borodinem* i kasza gryczana po rosyjsku

Tak sobie wieczorową porą postanowiliśmy obejrzeć coś z akcją, treścią i najlepiej w kostiumach. Po oczekiwaniu na sensacyjną wypowiedź Putina przy okazji rozpoczęci II wojny światowej, i braku tejże sensacji w niej, wybraliśmy 1612. I jakby to powiedzieć, sensacji także nie było. Akcja snuła się na równi z kniaziówną. Kostiumy były niebrzydkie jeno.


Żeby nie powiedzieć, że podobna rzecz mnie spotkała w kuchni. Na forum Gazety znalazłam przepis z serii poszukiwania nowych doznań smakowych. A przynajmniej ja się tego spodziewałam. Dostałam nowe doznanie, ale z serii estetycznych – jeszcze nie widziałam na talerzu błota pośniegowego, a takie miałam pierwsze skojarzenie. Smakowo – ameryki nie odkryłam, złe też nie było, więc nadal żyję, i nadal jestem skłonna testować na sobie różne takie ciekawostki.

kasza gryczana po rosyjsku – składniki:

1/2 szklanki kaszy, 30 dag kapusty białej, 1 cebula, 3-4 ząbki czosnku, 5 dag masła, 0,5 l bulionu, 15 dag twarogu, szczypta kminku, kolendry i gałki muszkatołowej, pół łyżeczki ostrej mielonej papryki, natka pietruszki

kasza gryczana po rosyjsku – przepis

cebulę kroimy w kostkę, szklimy na maśle. przekładamy go garnka, wrzucamy poszatkowaną kapustę i całość dusimy na małym ogniu aż kapusta zmięknie. wsypujemy opłukaną kaszę i wlewamy gorący bulion, przyprawiamy. pod przykryciem dusimy na małym ogniu, aż kasza wchłonie cały bulion. na talerzu posypujemy pokruszonym białym serem i natką.

janiolka, niedziela, 22 stycznia 2006
*oczywiście film nie miał nic wspólnego z wyprawą Napoleona, ale jedynie takie święto za miedzą w najbliższym czasie będzie

Zerknij tutaj rónież:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.